wtorek, 19 kwietnia 2016

Pożegnanie zimy w Beskidzie Śląskim

Zapraszam Was na krótką fotorelację ze służbowego wyjazdu (19 marca 2016) w Beskid Śląski.
Pomimo kilku upalnych dni tuż przed naszym wyjazdem, w Beskidach zima nie poddawała się. Na leśnych odcinkach zmrożony śnieg na przemian z lodowiskiem i błotem. W okolicach schroniska na Stożku zatęskniłam za moimi pozostawionymi w domu raczkami :) Ale jakoś daliśmy radę i na tej szklance i podczas karkołomnego (o tej porze roku) zejścia ze Stożka.




W schronisku na Soszowie zatrzymaliśmy się na trochę dłużej, wspaniali gospodarze – pani Dorota i pan Andrzej wiedzą jak zadbać o turystów. Schronisko odżywa, zresztą przekonajcie się sami :) Już w najbliższą sobotę (23 kwietnia), gospodarze schroniska zapraszają na kolejne wspólne muzykowanie (ballady turystyczne i żeglarskie).



Tym oto wpisem zamykam sezon zimowy w górach i na nizinach. Kolejny wpis będzie baaaaaaardzo wiosenny i beskidzki. W tym miejscu pozdrawiam Wiślański rozMEMłani :)


15 komentarzy :

  1. Jeju!!! Ale smaka robisz, kilka lat tam nie byłem i wsciekle chce mi się tam wrócić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia zdecydowanie dodają smaku tej relacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No... wreszcie coś z BŚ !!
    Jak zawsze piękne zdjęcia i dobry klimat.
    Miesiąc temu śnieg, a teraz już buki zaczynają się zielenić...
    dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne zdjęcia! Hm, od tej strony Beskid pierwszy raz widzę. C

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki nieobudzonej do życia przyrody w malowniczej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rozMEMłani również pozdrawia !
    [ODN. zdania na końcu tegoż posta].
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne zdjęcia, w większości z tych miejsc również byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa relacja, a zdjęcia stanowią jej dopełnienie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę się tam teleportować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne widoki, chciałbym mieć taki widok z okna każdego poranka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj kto by nie chciał mieć takich widoków.

    OdpowiedzUsuń