wtorek, 10 listopada 2015

Nie samotnie do "Samotni", czyli klimatyczna jesień w Karkonoszach

Podczas dwudniowej wizyty na Dolnym Śląsku nie mogło zabraknąć wypadu w Karkonosze. W planach była Śnieżka, ale niestety pogoda ( i nie tylko) skutecznie nam pokrzyżowała plany. Skoro nie najwyższy szczyt w Karkonoszach, to najbardziej klimatyczne miejsce – czyli schronisko "Samotnia" stało się naszym celem. 

Byłam tu latem 2013 roku, co opisałam TUTAJ.

Przed wejściem na szlak miałam okazję poznać od środka Świątynię Wang – i niestety – rozczarowałam się. Z zewnątrz prezentuje się o wiele lepiej, niż w środku. Samo "zwiedzanie" też pozostawia wiele do życzenia.


Świątynia Wang
wnętrze Świątyni Wang
wnętrze Świątyni Wang
Świątynia Wang





Pora na wyjście na szlak ...

schronisko "Samotnia" nad Małym Stawem





W schronisku tłumy, kupujemy szarlotkę na ciepło (oj długo trzeba było na nią czekać), kawę i po chwili odpoczynku ruszamy dalej w kierunku "Strzechy Akademickiej" i Białego Jaru.

Mały Staw
schronisko "Samotnia"
Kocioł Małego Stawu i schronisko "Samotnia"



Zapraszam do zapoznania się z ofertą kalendarzy na rok 2016 .

18 komentarzy :

  1. Samotnia i Kocioł Małego Stawu to chyba najbardziej klimatyczne miejsce w Karkonoszach. Lubię bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Bardzo klimatycznie i niepowtarzalnie :)

      Usuń
  2. Piękne miejsce, też moje ulubione, tylko te tłumy w Samotni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, ale Samotnia bez tłumów to nie Samotnia :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Nie byłem tam jesienną porą, a przynajmniej nie tak późną jesienią. Pokazałaś to, co w Karkonoszach najładniejsze, a zamglenia tylko dodają otoczeniu tajemniczości.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj pogoda była zmienna, przed wejściem do świątyni nawet na chwilę wyszło słońce, a potem już tylko mgła :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. " Z zewnątrz prezentuje się o wiele lepiej, niż w środku. Samo "zwiedzanie" też pozostawia wiele do życzenia." - Z zewnątrz rzeczywiście super. A zwiedzać nie miałem okazji. Co masz na myśli mówiąc, że odwiedziny w środku niewiele miały wspólnego ze zwiedzaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same wnętrza nie zrobiły na mnie aż takiego wrażenia, co do "zwiedzania" - jednorazowo wchodzi do kościoła ok. 100 osób które słucha opowieści odtwarzanej z płyty - ot, całe zwiedzanie. Nie ukrywam, że oczekiwałam czegoś więcej. :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Ależ klimatyczne zdjęcia!
    Przypomniałaś mi dzieciństwo - jak miałem może dziesięć lat to byliśmy w Karpaczu i wtedy Wang też się tak pośród mgieł trafił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo się cieszę, że wywołałam przyjemne wspomnienia :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Magiczne miejsce :) nie miałam okazji być w Karkonoszach, ale zaczyna mi brakować zdobywania nawet tych najmniejszych szczytów i chyba mocno się zastanowię nad tym, żeby sobie nie zorganizować jakiegoś wypadu w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karkonosze są bardzo piękne, nie tylko jesienią. Na najbliższe wypady - z racji miejsca zamieszkania ;) - polecam Beskidy :)
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Piękna jesień. Bardzo klimatyczne te Karkonosze w takiej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia. Czekam na kolejną relację :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i oczywiście zapraszam ponownie :)

      Usuń
  9. Przepiękne zdjęcia! Uwielbiam jesień, ma niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń