poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Karkonoskie wspomnienia, cz.1 - Świątynia Wang

Moje karkonoskie wspomnienia z sierpniowego urlopu spędzonego w Karpaczu rozpoczynam od Świątyni Wang...


Świątynia Wang - ewangelicki kościół parafialny w Karpaczu w Karkonoszach, przeniesiony w 1842 z miejscowości Vang, leżącej nad jeziorem o tej samej nazwie w Norwegii. 
Kościół został zbudowany z sosnowych bali w miejscowości Vang w południowej Norwegii, na przełomie XII i XIII w. W XIX w. świątynia stała się już za mała na potrzeby miejscowej ludności, która chcąc wybudować sobie nowy kościół musiała zaciągnąć pożyczkę na pokrycie kosztów budowy. Kościół był mocno zniszczony, ale nadawał się do sprzedaży w celu rozbiórki i odbudowania w innym miejscu. Wtedy norweski malarz Jan Krystian Dahl przebywający w Dreźnie skłonił pruskiego króla Fryderyka Wilhelma IV do jej zakupu dla berlińskiego muzeum.



W 1841 rozebraną świątynię przewieziono najpierw do Szczecina, a potem do Berlina, jednak zaprzyjaźniona z królem hrabina Fryderyka von Reden z Bukowca przekonała go, żeby przewieźć ją na Śląsk. Najpierw Odrą przewieziono ją do Malczyc, potem drogą lądową do Karpacza Górnego.
28 lipca 1844 świątynia Wang stała się kościołem miejscowej parafii ewangelickiej i jest nim nadal. Stanowi atrakcję turystyczną Karpacza.



Konstrukcja kościoła wykonana jest bez użycia gwoździ, wszystkie połączenia zrealizowano przy pomocy drewnianych złączy ciesielskich. Bryła obiektu podczas prac konserwatorskich, zgodnie z XIX - wiecznymi trendami konserwatorskimi, uległa znacznej rozbudowie. Dobudowano też wysoką kamienną dzwonnicę, która chroni drewnianą świątynię przed wiatrem znad Śnieżki.


8 komentarzy :

  1. Piękna świątynia, a jaką ma niesamowitą historię...

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie cuda prawie pod przyslowiowym nosem...!!!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w te wakacje odpoczywałam w Szklarskiej Porębie. w Karpaczu byłam jeden dzień ale bardzo urokliwe miasteczko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna świątynia, muszę kiedyś zwiedzić to miejsce :) Zdjęcia mi się bardzo podobają :)

    Pozdrawiam, www.worldbysonia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo że to znane i często pokazywane miejsce zawsze z przyjemnością oglądam takie posty. Kościół jest uroczy i zaskakuje egzotyką.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Punkt obowiązkowy podczas zwiedzania Karpacza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Adammo - Karpacz4 listopada 2013 08:32

    Bardzo fajny artykuł i świetne zdjęcia. Podsyłam link do fajnej galerii, z której można zobaczyć Świątynie Wang z lotu ptaka: "http://www.karpacz.net/news/fotorelacje/artykul/swiatynia-wang-z-lotu-ptaka"

    OdpowiedzUsuń