sobota, 29 grudnia 2012

Spacer po Nikiszowcu

To już chyba moje ostatnie w tym roku "łażenie" z aparatem :)

Zapraszam na mój dzisiejszy spacer po Nikiszowcu ... Na początek trochę historii ...

Nikiszowiec jest częścią dzielnicy administracyjnej Janów – Nikiszowiec miasta Katowice. Ta zabytkowa dzielnica z unikalną na skalę światową ponad stuletnią zabudową domów robotniczych jest atrakcją, która przyciąga turystów z całego świata.



Powstanie osiedla sięga początku XX wieku, kiedy to koncern „Georg von Giesches Erben” zapoczątkował eksploatację nowych pokładów węgla. W 1904 roku rozpoczęto drążenie szybu „Carmer” (obecnie szyb „Pułaski” Kopalni Węgla Kamiennego „Wieczorek”). Dla górników zatrudnionych w kopalni „Giesche” w 1907 roku przystąpiono do budowy osiedla górniczego Giszowiec – jak się później okazało liczba mieszkań stała się niewystarczająca. W grudniu 1908 roku Wydział Powiatowy w Katowicach wydał zgodę na budowę nowej kolonii robotniczej, zlokalizowanej w sąsiedztwie szybu „Nickisch” (obecnie szyb „Poniatowski” Kopalni Węgla Kamiennego „Wieczorek”), jednego z czternastu szybów kopalni „Giesche”.

Osiedle zaprojektowali architekci Emil i Georg Zillmannowie z Charlottenburga.

W 1914 roku rozpoczęto również budowę neobarokowego kościoła (obecnie kościół św. Anny), którą przerwał wybuch I wojny światowej.

Po zakończeniu I wojny światowej większość mieszkańców Nikiszowca oczekiwała na przyłączenie Górnego Śląska do Polski. Podczas powstań śląskich (1919 – 1921) w Nikiszowcu toczyły się zacięte walki o przyłączenie terenów Górnego Śląska do Polski. Nikiszowiec znalazł się w granicach II Rzeczypospolitej w czerwcu 1922 roku.

4 września 1939 roku wskutek inwazji wojsk hitlerowskich na Polskę, Nikiszowiec znalazł się pod okupacją niemiecką.

27 stycznia 1945 roku Nikiszowiec wraz z Katowicami został wyzwolony spod okupacji.

Od 1960 roku Nikiszowiec wraz z Janowem stanowi administracyjną dzielnicę miasta Katowice.

W 1978 roku Nikiszowiec wpisano do rejestru zabytków i jest objęty ochroną prawną.

Od 2006 roku jest jednym z obiektów na trasie Szlaków Zabytków Techniki województwa śląskiego.

14 stycznia 2011 roku Nikiszowiec został wpisany na listę obiektów uznanych przez Prezydenta RP za Pomnik Historii.


W osiedlu Nikiszowiec poszczególne domy mieszkalne (trzykondygnacyjne o 12 mieszkaniach) łączone są w zamknięte pierścieniowo bloki. Każdy z tych trzykondygnacyjnych domów został połączony z blokiem sąsiadującym nadwieszką (zadaszony mostek) przerzuconą nad ulicą. W podwórzach znajdowały się i znajdują nadal pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, komórki i piec do wypieku chleba. Budynek administracyjny, cechownie i dom noclegowy ustawione zostały też w taki blok. Jednostką jest tu budynek z czerwonej cegły. Z tych bloków i wolno stojących obiektów publicznych, jak kościół, szkoła, szpital, uformowane jest w zaplanowanym z góry układzie całe osiedle. Taki układ umożliwił osiedlenie ponad 8 tys. ludzi na obszarze niecałych 8 ha.

familok od podwórza
fragment podwórza
brama prowadząca na podwórze
budynek Poczty, kiedyś gospoda dla górników


Zabudowa z surowej czerwonej cegły stanowi architektoniczną całość. Celem uniknięcia monotonii Zillmannowie starali się nadać familokom indywidualny charakter i silnie zaakcentowali elementy konstrukcji architektonicznych, np. łuki nad otworami okiennymi i drzwiowymi. Budynki wyróżniają się wieloma detalami: wykuszami o różnej wysokości, głębokości i kształcie, a także portalami wejściowymi.


Osiedle widziane z lotu ptaka przypomina kształtem widownię amfiteatralną ze sceną w samym centrum, którym jest plac Wyzwolenia. W skład całego kompleksu wchodzi 9 połączonych ze sobą ceglanych budynków oraz neobarokowy kościół św. Anny.



Tereny Nikiszowca stały się plenerem dla filmów m.in. Kazimierza Kutza (Perła w koronie, Sól ziemi czarnej) czy Radosława Piwowarskiego (Kolejność uczuć).



Szyb „Pułaski” KWK „Wieczorek” – kopalnia obecnie należy do Katowickiego Holdingu Węglowego S.A. i zatrudnia około 3 tys. pracowników.

 

3 komentarze :

  1. Bliskie mi tereny, a jakoś tam jeszcze nie dotarłem. U mnie w Zabrzu też mamy dwa kompleksy osiedli robotniczych. Muszę się tam wybrać z aparatem, aby pokazać nasz Śląsk od środka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam to miejsce, raj do fotografowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serce Śląska. Jeśli można je pokazać, to to miejsce jest najabrdziej odpowiednie. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń