poniedziałek, 7 listopada 2011

...

"Myślę o niewolnikach wygodnych łóżek, szklanych domów i nowoczesnych miast.
Ile spraw łączy się tam w dole, od ilu czynników jesteśmy zależni: od złego humoru szefa, od opryskliwego konduktora w tramwaju, podartych butów, elektrowni, przypalonego mleka ...
To wszystko, te drobne i większe, na pozór nie tak ważne sprawy, decydują o naszym szczęściu.
W Chamonix, w Warszawie lub Montrealu musimy słuchać, lawirować i rezygnować. [...]
Kiedy zejdziemy w doliny, celnikowi może nie spodobać się mój zegarek, a rodzinie na przykład prezenty.
 A to nastąpi dopiero potem, za dwa dni, za miesiąc ..."

Jan Długosz, "Komin Pokutników", 1956


4 komentarze :

  1. Podobne do poprzedniego, osobiście wolę w kolorze. Brak człowieka w planie i już inaczej to zdjęcie odbieram. Ale co tam, piękna panorama.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To w bieli i czerni wyglada groznie, ale i tak nic mu nie dbierze uroku!
    Cytat bardzo madry!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń