czwartek, 8 września 2011

Wspomnienia pienińskie, cz.11 - spływ przełomem Dunajca


8. dnia urlopu pora na atrakcję w skali międzynarodowej – spływ łodziami flisackimi przez jeden z najładniejszych przełomów rzecznych Europy, przełom Dunajca. Spływ Dunajcem rozpoczynamy w Kątach, a kończymy w Szczawnicy (można płynąc dalej – do Krościenka). Trasa ma około 18 km, pokonujemy ją w czasie ok. 2,5 godz.
Tratwa flisacka składa się z 5 czółen ok. 6 m długości i 45 cm szerokości, dawniej dłubanych w jednym pniu, spiętych razem poprzeczną spinką (drewniana belką) i powiązanych powrozami. Mieści ona od 10 do 12 osób. Prowadzi ją dwóch flisaków z pomocą żerdek 3,5 m długości, zwanych spryszkami. Do wyposażenia łodzi należy także rzutka, linka, apteczka i wylewka czyli łopatka do wylewania wody z czółen. 
Flotylla to aktualnie 260 tratew. Rocznie z emocji polskiego spływu korzysta 200 – 250 tysięcy osób. W pogodne letnie dni liczba sprzedanych biletów sięga 4000. 
Flisaków obowiązują szkolenia – pomocnik pływa 3 lata z majstrem, po czym zdaje egzamin teoretyczny i praktyczny, stając się pełnoprawnym flisakiem.
A jak tratwy wracają na początek spływu? W bardzo „prosty” sposób … W Krościenku czółna się rozpina i ładuje każde z osobna na ciężarówki. Na jednej ciężarówce mieści się około 5 tratew (ułożonych jedna na drugiej). Słowacy przewożą jednorazowo nawet do 7 tratew.



przesympatyczny flisak




urodzinowe "kwiaty" dla flisaka :)























3 komentarze :