wtorek, 2 sierpnia 2011

Drogą Wolności do Szczyrbskiego Jeziora

Urlop w Zakopanem często wiąże się z tym, że pada (albo leje) deszcz i wtedy należy zrobić bardzo prostą rzecz - pojechać np. na drugą stronę Tatr, do naszych słowackich sąsiadów. Bardzo często wita nas tam piękna pogoda. Już za Łysą Polaną rozpoczyna się Droga Wolności, która poprowadzi nas aż do miejscowości Sczyrbskie Jezioro. Jest to droga o bardzo dużym znaczeniu, łączy z sobą przepiękne tatrzańskie miejscowości (m.in.: Jaworzyna Spiska, Źdiar, Tatrzańska Kotlina, Tatrzańska Łomnica, Tatrzańska Leśna, Smokowiec, Tatrzańska Polanka) i wyloty dolin tatrzańskich a przede wszystkim funduje nam wspaniałe widoki.




Łomnica w całej okazałości

Łomnica widziana z Tatrzańskiej Łomnicy

Stary Smokowiec

smutny widok - wiatrołomy ...


A to już cel naszej podróży - Szczyrbskie Jezioro (Strbske Pleso) i jego otoczenie.




6 komentarzy :

  1. Przepiękna trasa - pochwalę się , że jechałem tamtędy jako chyba 22-latek rowerem [z Zakopanego do Chyżnego - tyle, że na "skróty" :) ]
    Świetne zdjęcia, sprytnie wypatrzone. Ale bez szaleństw jak na tamtejsze możliwości [sorki, że będę krytyczny w tej kwestii]. Ale cóż - Ania ma wakacje no to można poszaleć i trochę się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no ba! zgadzam się co do możliwości fotograficznych na tej trasie:) co do krytyki.. jak najbardziej na nią czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie, nawet bardzo. Niebo niesamowite, szczególnie na dwóch pierwszych fotografiach. Trasa bardzo malownicza, miałem okazję ją zaliczyć kilka lat temu, ale niestety nie miałem takiej ładnej pogody.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. coś nieziemsko pięknego - nigdy tam nie byłam, teraz wiem o czym będę marzyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. to piękne miejsce, warto je odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia, piękna trasa! Nie dość, że po słowackiej stronie pogoda ładniejsza, to jeszcze mniej tłoczno, można naprawdę odpocząć, nasycić się górami i zamiast w tłumie, kontemplować naturę sam na sam z nią :) Ile ja bym dała, żeby królową Łomnicę widzieć codziennie z okna domu... ech :):) Miło było tu zajrzeć i zażyć odrobiny słońca w te zimowe, ostatnio dość pechowe pogodowo dni :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń